You are here: Home > Mózg > Wrażliwość komórek nerwowych cz. II

Wrażliwość komórek nerwowych cz. II

Bodźce można podzielić jeszcze na spotykane w wolnej przyrodzie, takie jak światło, ucisk, zapach. Określamy je jako bodźce naturalne lub fizjologiczne, czyli homologiczne. Przeciwstawieniem ich są bodźce sztuczne, spotykane praktycznie biorąc tylko w laboratoriach. Takim bodźcem jest prąd elektryczny. Nazywamy je bodźcami h e t e r o 1 og i c z n y m i lub niefizjologicznymi.

Z punktu widzenia badanej komórki podzielić możemy bodźce na specyficzne, to jest takie, do których odbioru dana komórka jest przystosowana. Przykładem są np. komórki siatkówki i światło. Przeciwstawieniem ich są bodźce niespecyficzne. Takimi są dla siatkówki wszelkie bodźce nie świetlne, a więc np. ucisk lub prąd elektryczny, a wobec mięśni np. prąd elektryczny itp.

Wrażliwość komórki nerwowej (a zwykle także i mięśniowej) była problemem zajmującym już od dawna badaczy. Pierwsze eksperymenty prowadzone były przy użyciu bodźców fizjologicznych takich, jak szczypanie, uderzenie, ukłucie, ciepło lub zimno. Aparaturą stosowaną w tych doświadczeniach była zwykle „łapka reoskopowa”, preparat złożony z mięśnia żaby wypreparowanego wraz z przynależnym nerwem. Nerw ten można było drażnić, a potem obserwować skurcze mięśnia. Dociekania te, przy użyciu tylko bodźców fizjologicznych nie spełniły jednak nadziei badaczy przede wszystkim dlatego, że uszkadzały one tkankę i dlatego nie dawały jasnego obrazu zjawiska. Nie można też było ich powtarzać dowolną ilość razy, ani precyzyjnie dawkować.

Leave a Reply