You are here: Home > Mózg > Statocysty cz. II

Statocysty cz. II

Bogactwo form świata zwierzęcego przejawia się również w budowie tych narządów. Spotykamy statocysty w postaci pęcherzyków różnego kształtu (ryc. 188), zwisających kolb łub dzwoneczków z wiszącym w środku niby serce dzwonu statolitem. W statolitach pęcherzykowa- tych może występować jeden statolit lub cała „garść” drobnych ziarenek. Czasem statolitu brak, a jego rolę spełnia bańka powietrzna, np. u pło- szczycy (Nepa). Statolit może nawet być ciałem obcym: nie wytwarza się wewnątrz statocysty, lecz zwierzę wkłada sobie samo do statocysty ziarenko piasku. Statocysta oczywiście musi mieć odpowiedni otworek,

Statolit tego rodzaju spotykamy u skorupiakowy np. u rodzaju Pa!ae- mon. Po każdej wylince raczek taki musi zdobyć sobie nowe ziarnko piasku. Wyzyskano to dla przeprowadzenia doświadczenia: zamiast piasku podano raczkowi drobny śrut stalowy i od tej chwili reagował on nie tylko na działanie siły ciężkości, ale także na odpowiednio silny magnes. Raczek pozbawiony statołitów, np. zamknięty w czasie wylinki w zupełnie czystym szklanym akwarium, traci zupełnie orientację i, jeżeli nie pomaga sobie wzrokiem, przewrócony na grzbiet nie czyni zupełnie wysiłków aby powstać.

Wyczucie położenia ciała wobec kierunku działania siły ciężkości i inicjowanie odruchów prowadzących do ewentualnego odzyskania zachwianej równowagi nie wyczerpuje jeszcze wszystkich możliwości i zadań statocysty. Jest ona jeszcze precyzyjnym przyrządem, do wyczuwania czy zwierzę znajduje się w ruchu, czy w spoczynku.

Leave a Reply