You are here: Home > Mózg > Precyzja błędnika

Precyzja błędnika

Niezbyt pochlebną rzeczą dla anatomii układu nerwowego jest fakt, że dotąd nie umiemy zidentyfikować pasma przedsionkowo-wzgórzowego (fracfus vestibulo-thaiamicus), którego istnienie należy przyjąć przez analogię z układem neuronów wszystkich innych narządów zmysłów oraz z faktem, że dobrze zdajemy sobie sprawę z doznań błędnikowych.

Na tle precyzji błędnika jako narządu zmysłowego oraz wszechstronności jego połączeń paradoksalny wydaje się fakt, że nie jest on ani je dynym, ani nawet decydującym czynnikiem w poczuciu równowagi. Konieczna jest współpraca innych zmysłów. Duża np. jest rola wzroku, który w pewnych przypadkach schorzeń nerwowych może do pewnego stopnia zastąpić inne zmysły. Bardzo dużą rolą odgrywa wyczucie napięcia mięśni utrzymujących postawę oraz zmysł dotyku, sygnalizujący bez przerwy, że pewnym wycinkiem powierzchni skóry opieramy się na jakiejś podstawie – może to być stopa, udo w pozycji siedzącej lub nawet dłoń przy zwisie. Dzięki tym wrażeniom zmysłowym możemy układać się spokojnie do snu w pozycji leżącej, mimo iż błędnik, a w nim plamki słuchowe znajdują się właściwie w pozycji alarmowej. Dotykowe wrażenie ucisku „zapewnia”, że mamy solidną podstawę i hamuje ewentualne odruchy przywrócenia równowagi. Ale niech no tylko uciśnięte ciężarem ciała zakończenia nerwowe w skórze zbyt długo uciskanej bez przerwy odmówią na chwilę służby, błędnik alarmuje ustrój, powodując sny o spadaniu w przepaść. błędnikiem związany jest co do pochodzenia i połączeń nerwowych narząd zwany linią na- boczną (linea lateralis), występujący tylko u zwierząt wodnych, tj. u ryb oraz larw płazów. Linia naboczna powstaje, podobnie jak błędnik, z pla- kody będącej przedłużeniem plakody błędnika, a jej właściwy narząd zmysłowy, to skupienia komórek zmysłowych, przypominające żywo komórki zmysłowe grzebieni bańkowych. Są to komórki wałeczkowate, opatrzone włoskiem (ryc. 200) tkwiącym w galaretowatej masie osklepka (cupuia). Skupienia takich komórek noszą tu nazwę neuromastów. Ocenić ich rolę fizjologiczną jest nam trudno, gdyż nie mamy żadnego narządu podobnego, ani też nie znamy dokładnie warunków życia w wodzie. Prawdopodobnie chodzi o wyczuwanie drgań (powolnych) i prądów środowiska wodnego, w tym także fal odbitych od przedmiotów podwodnych.

Leave a Reply