You are here: Home > Mózg > Prawo „wszystko albo nic”

Prawo „wszystko albo nic”

Inne prawo rządzące wrażliwością komórki, to prawo wszystko albo nic. Prawo to mówi, że każdy bodziec, o ile tylko przekracza wartość progową, wywołuje pełną reakcję komórki drażnionej, zupełnie podobnie jak uderzenie w zapalnik powoduje wybuch całego naboju. Większe natężenie bodźca nie wptywa na wzmocnienie reakcji.

Prawo „wszystko albo nic” odkryto już w 1871 r. (Bowditch) dla serca żaby, w parę łat później dla innych gatunków kręgowców. Dalsze lata przyniosły dużą dyskusję na temat ważności tego prawa dla innych mięśni, gdzie przeważnie stwierdzano zależność reakcji od siły bodźca. Rozstrzygnęły te spory badania japońskiego neurologa Kato (1941), któremu udało się w preparacie nerwowo-mięśniowym przeciąć w nerwie wszystkie włókna z wyjątkiem tylko jednego. Preparat taki reagował zawsze dokładnie według prawa „wszystko albo nic”. Doświadczenie to wyjaśniło zarazem wszystkie poprzednie trudności. W poprzednich eksperymentach reakcja bywała zależna od siły bodźca, dlatego, że coraz to silniejsze drażnienie dość grubego nerwu oddziaływało na coraz to większą liczbę zawartych w nim włókien, a te ze swej słrony powodowały skurcz coraz to większej liczby włókien mięsnych. Pojedyncze komórki nerwowe reagują na bodziec tylko według zasady „wszystko albo nic”. Zależność siły reakcji od natężenia bodźca możliwa jest tylko tam, gdzie wchodzą w rachubę układy większej liczby nerwowych komórek.

Doświadczenia z użyciem prądu elektrycznego jako bodźca odsłoniły znaczenie czynnika czasu. Okazało się, że przy użyciu jako bodźca prądu słabego konieczne było stosowanie go dłużej, i odwrotnie, prąd mocniejszy powodował reakcję po krótszym oddziaływaniu. Zasada ta ważna jest w pewnych granicach – jak to często bywa, gdy obserwujemy żywą substancję – zawodzi przy wartościach skrajnych, zbyt dużych i zbyt małych.

Leave a Reply