You are here: Home > Mózg > Podwzgórze cz. II

Podwzgórze cz. II

Podwzgórze połączone jest z resztą układu nerwowego wieloma drogami. Impulsy wysyłane przez podwzgórze zmierzają do wzgórza i stąd do kory, do nakrywki (str. 233) i rdzenia oraz rdzenia przedłużonego. Ponadto są wspomniane już drogi do tylnego piata przysadki z jądra przy- komorowego i sąsiednich (tracius hypothalamo-hypophysealis). Do wzgórza wychodzą impulsy grubą wiązką suteczkow o-w zgórzową (tractus mctmmiUo-thalamicus), biegnącą z ciał suteczkowatych do jąder przednich wzgórza. Odgałęzienie tej drogi, to pęczek suteczkowo- nakrywkowy (fracius mammilio-legmentalis) prowadzący impulsy do ośrodków śródmózgowia, a pośrednio aż do rdzenia. Impulsy podwzgó- rzowe prowadzi także w tyj pęczek podiużny grzbietowy (/ascicu/us Jon- gitudinalis dorsalis Schütz).

Wśród pasm doprowadzających impulsy do wzgórza największym jest wiązka sklepienia (fornix), ogromna droga łącząca dalekim lukiem (u saków) korę hipokampa z ciałami suteczkowatymi oraz innymi jądrami podwzgórza. Drugą dużą drogą, choć nie rzucającą się tak w oczy, bo złożoną z luźnie ułożonych włókien, jest pęczek przyśrodkowy kresomózgowia (/ascicuius medialis telencephali). Doprowadza on do różnych jąder podwzgórza (a także i śródmózgowia) impulsy z kory węchowej (str. 390). Impulsy te odgrywają dużą rolę w pracy podwzgórza, czego objawem mogą być np. wymioty spowodowane przez wstrętny zapach.

Dość dużą drogą jest także prążek krańcowy (stria iermincdisj biegnący dalekim lukiem z jąder migdałowych do jąder przedniej części podwzgórza. Łączy on podwzgórze z układem brzeżnym (limbicznym).

Zależność podwzgórza od pracy kory nowej utrzymywana jest przez rozsiane włókna, domieszane do różnych wiązek, pasma korowo- podwzgórzowego (tractus cortico-hypothalamicus). Tą drogą dochodzi do podwzgórza wpływ procesów korowych na podwzgórze i podległe mu narządy. Przykładem tej zależności może być przyspieszenie tętna lub czerwienienie się pod wpływem gniewu lub wstydu.

Drobne wiązki łączą też podwzgórze z ciałem prążkowanym (siriaium). Docierają one do podwzgórza przez pętlę soczewkową (ansa lenticularis) od strony bocznej.

Mieszczące się w podwzgórzu ośrodki kierują wieloma czynnościami ustroju, nie obejmują jednak regulacji bicia serca oraz ruchów oddechowych, Te ośrodki mieszczą się w rdzeniu przedłużonym, w dnie komory IV. Wyodrębniono tam leżące kolo siebie ośrodki kierujące pracą serca oraz ośrodki wpływające na ciśnienie krwi. Podobnie jak w podwzgórzu występują tu po dwa jądra antagonistyczne. Ośrodki pracują autonomicznie, odbierając równocześnie impulsy od organów kontrolujących poziom C02 w krwi, jej kwasotę (pH), poziom tlenu oraz ciśnienie (ryc. 227).

Tuż obok, nawet przemieszane z poprzednimi, znajdują się ośrodki ruchów oddechowych, wdechu i wydechu. Obecność ich stwierdzono elektrofizjologicznie. Składają się one z komórek dużych, którym towarzyszą komórki drobne. Tym przypada rola zwrotnego hamulca.

Ośrodki różnią się od innych tym, że pracują rytmicznie na przemian. Koniec wydechu jest bodźcem dla ośrodka wdechu, aktywność tego zaś ośrodka działa po chwili rozruchowo na ośrodek wydechu (ryc. 227). Rytmika może ulec pewnym zakłóceniom wyrażającym się w zwolnieniu tempa i głębokości ruchów oddechowych pod wpływem podniet takich jak zwiększenie się ilości C02 we krwi, przyspieszenie akcji serca, zmiany w napięciu mięśni i inne.

Dodatkowy ośrodek oddechowy znajduje się nadto w moście. Ma on pośredniczyć w połączeniach z korą mózgową. Na ruchy oddechowe ma także wpływ istota siateczkowata.

Podwzgórze i rówmorzędne ośrodki rdzenia przedłużonego są wysokim szczeblem hierarchii układu wegetatywnego, ale nie ostatnim. Układ autonomiczny ma swoje ośrodki, także na poziomie kory mózgowej. Wykryto je w wielu okolicach kory, której drażnienie w pewnych punktach wywołuje ślinotok, pot wpływa na działanie żołądka i jelita. Ośrodki takie różnią się od innych centrów ruchowych tym, że działanie ich – podobnie jak i gdzieindziej wT układzie wegetatywnym – nie podlega woli i nie jest uświadamiane, choć znane są wypadki, że pewni ludzie potrafili dowolnie zmieniać tempo bicia serca lub inne czynności wegetatywne, Obecność w korze takich ośrodków ułatwia, być może, wpływ czynników psychicznych na narządy podlegle układowi wegetatywnemu i występowanie takich zjawisk jak blednięcie i czerwienienie się, jeżenie sierści u psa, zmiany w ciśnieniu krwi pod wpływem strachu, gniewu, wstrętu itp.

Inny mechanizm korowy, związany z ośrodkami ruchowymi kory to świadomy wpływ ośrodków korowych na czynności wykonywane poza tym pod kierunkiem układu współczulnego i przywspółczulnego. Dobrym przykładem takiego oddziaływania jest opróżnianie pęcherza (ryc. 228). U niemowląt czynność ta regulowana jest całkowicie przez nerw błędny, który pobudza mięśnie ścian pęcherza, a rozluźnia jego zwieracz – co prowadzi do opróżnienia pęcherza – oraz przez antagonisty- cznie działający układ współczulny. Hasłem do opróżnienia pęcherza jest wzrost ciśnienia płynu do pewnej w’artości progowej, wyczuwany przez zakończenia nerwów czuciowo-trzewiowych. U dorosłego mechanizm ten jest kontrolowany przez ośrodek korowy, zależny od woli i specjalny mięsień zamykający ujście. Ten ośrodek może działać uwzględniając szereg czynników psychicznych, układ okoliczności w danym momencie itp. Zamknięcie przez układ włókien korowych góruje nad układem wegetatywnym, ale tylko w pewnych granicach. Zbyt silne rozciągnięcie ścian pęcherza powoduje jego opróżnienie mimo wysiłków woli.

Obraz współzależności układu wegetatywnego i korowego nie byłby pełny, gdybyśmy nie przypomnieli jeszcze wpływu układu wegetatywnego na korę i zjawiska psychiczne. Codzienna praca kory uwarunkowana jest pracą narządów wewnętrznych i każde zakłócenie funkcji tych ostat- nich odbija się natychmiast na sylwetce psychicznej danej jednostki. Zaburzenia w trawieniu, wysokość ciśnienia krwi, duszność – wszystko to może upośledzić normalne procesy myślenia i zmienić sposób zachowania się danego człowieka czy zwierzęcia w sposób bardzo drastyczny.

Spróbujmy jeszcze odpowiedzieć na pytanie, jaki jest sens i konieczność istnienia tak złożonego aparatu nerwowego jak układ wegetatywny?

Fizjologia odpowiada na to pytanie zwięźle, niemal jednym słowem: chodzi o utrzymanie homeostazy, tj. utrzymanie równowagi wewnętrznej w pracy wszystkich organów ustroju. Bicie serca musi pozostawać w zgodzie z rytmem oddechu, poziomem C02 we krwi, ciśnieniem krwi i z każdym niemal narządem – przy czym zakładamy na razie, że ustrój jest w stanie spoczynku. Utrzymanie równowagi musi być przeprowadzone także, i to możliwie sprawnie, w czasie jakiegokolwiek stres- su. Pracującym wtedy mięśniom musi ustrój dostarczyć szybko wszystkich potrzebnych składników, tak, jak dostarcza ich walczącemu żołnierzowi na froncie zaplecze armii, Do zmienionych warunków musi być do- pasowany rytm pracy i wysiłek każdego narządu. Stąd typowe sympatyczne przestrojenie organizmu: przyspieszenie pulsu i oddechu, przekrwienie mózgu i mięśni przy równoczesnym ograniczeniu działalności układu pokarmowego.

Homeostaza musi być zachowana także w momentach walki z nieprzyjacielem wewnętrznym, w czasie choroby. Jeżeli homeostaza w takim wypadku zawiedzie – organizm ginie.

Homeostaza dotyczy pracy wszystkich narządów, ale narządom nerwowym i to właśnie układowi wegetatywnemu (obok układu hormonalnego) przypada rola zasadnicza, rola „ministerstwa spraw wewnętrznych” z szerokim zakresem działania.

Kończąc ten rozdział poświęćmy nieco uwagi filogenezie układu wegetatywnego i podwzgórza. Za najpierwotniejszy układ uważa się zwykle sploty śródścienne, które część badaczy wyprowadza z enLoder- malnej siatki nerwowej jamochłonów (ryc, 229). Występują one u wszystkich grup kręgowców.

Właściwy układ wegetatywny występuje u minoga i ryb spodo- ustych w postaci elementów trzewiowych towarzyszących nerwom rdzeniowym i skrzelowym (str. 227). U ryb kostnoszkieletowych i płazów zaczynają one się zbierać w pnie współczulne, które osiągną pełnię rozwoju u ptaków i ssaków. U tych ostatnich tworzą się sploty współczulne.

Układ przywspółczulny w postaci nerwu błędnego występuje u wszystkich grup kręgowców, choć np. u minoga nie sięga dalej jak do żołądka.

Najbardziej prymitywne podwzgórze spotykamy u minoga w postaci skupień komórek w ścianach uchyłków (ryc. 230) dna komory III: przedwzrokowego (przed skrzyżowaniem nerwów’ wzrokowych), zawzro- kowego, lejkowego i suteczkowatego. Dość słabo poznana ta okolica odbiera pasma włókien z obszarów’ węchowych, z móżdżku, pokrywy i pola równoważnego. Połączenia wychodzące z podwzgórza dążą do pokrywy i jąder ruchowych rdzenia przedłużonego (tractus lobo-bułbaris). Odruchy kierowane z podwzgórza mają znaczenie głównie przy chwytaniu pokarmu. Przysadka minoga wykształcona jest bardzo prymitywnie, część mózgową reprezentuje uchyłek lejkowy.

Leave a Reply