You are here: Home > Mózg > Kostki słuchowe

Kostki słuchowe

Kostki słuchowe powiązane są z sobą misternymi stawami i wiązadłami. Łączą się też z nimi dwa malutkie mięśnie: napinacz bębenka (tensor tympani) oraz mięsień strzemiączkowy. Całość tworzy precyzyjny aparat, nie tylko przenoszący drgania błony bębenkowej na okienko owalne (/enesira ovaIis s. vestibuli), ale zarazem wzmacniający je około 15-25 razy. Wzmocnienie to w-ynika ze stosunku powierzchni okienka owalnego do powierzchni błony bębenkowej, który wynosi 1:20 do 1:25 oraz ze stosunku długości wyrostków młoteczka i kowadełka (około 1:1,5). Ciekawą jest rzeczą, że te same kosteczki przewodząc dźwięki bardzo silne przygłuszają je i tym samym chronią ucho wewnętrzne.

Kosteczki słuchowe ssaków są normalną drogą doprowadzania podniet słuchowych do ucha wewnętrznego. Nie jest to jednak droga jedyna (ryc. 239). Drgania błony bębenkowej mogą przejść także przez powietrze jamy bębenkowej na okienko okrągłe z pominięciem kosteczek słuchowych. Mogą także dojść do ucha wewnętrznego przez kości czaszki: można się o tym przekonać chwytając np. w zęby zegarek. Tą drogą możliwe jest słyszenie, co prawda upośledzone, w wypadkach choroby zwanej otosklerozą, polegającej na skostnieniu okienka owalnego.

Filogeneza ucha środkowego jest jednym z trudniejszych problemów anatomii porównawczej. U ryb – u których wiele gatunków ma dobry słuch i może uczyć się rozróżniać tony – błony bębenkowej nie ma. Przyczyna tego tkwi w dobrym przewodnictwie akustycznym wody, która łatwo przenosi falę głosową na kości czaszki i stąd na błędnik. Brak też oczywiście kostek słuchowych. U niektórych tylko ryb, m.in. u karpia spotyka się podobne nieco kosteczki łączące błędnik z pęcherzem pławnym, który działa jako rezonator i wzmacniacz dźwięków. Kostki te noszą nazwę kostek Webera (ryc. 240).

Leave a Reply